Jimity to nie tylko szop. Stał się internetową sensacją, obiektem tatuaży, a nawet nadał nazwę całemu „latu”, które nosi jego imię. Mieszkańcy Seattle znają go dobrze, ale Internet zna go jeszcze lepiej. Jego kompaktowy, okrągły kształt zachwycił wszystkich. Jednak za tą słodyczą kryje się rzadka choroba: zespół krótkiego kręgosłupa u szopów.
Kayana Hall po raz pierwszy zauważyła go w sklepie z artykułami używanymi Goodwill w Ballard w stanie Waszyngton. W pierwszej chwili pomyślała, że pod samochodem kryje się kot, ale szybko zorientowała się, że to nieprawda. To był szop. Ale trochę dziwne. Bez szyi. Tylko kłębek futra na łapach.
„Po prostu wyglądał jak Jimity” – powiedziała. Tylko. Dokładnie.
Teraz ma miliony wyświetleń. Ludzie nazywają go Królem Jimity. Niektórzy porównują ją do krypt takich jak Wielka Stopa czy Shupacabra. Dlaczego? Ponieważ jego sylwetka jest rozpoznawalna na pierwszy rzut oka.
Genetyka krótkich pleców
Co jest nie tak z plecami Jimity’ego?
Zdaniem Juliana D. Avery’ego, ekologa i profesora na Uniwersytecie Stanowym Pensylwanii, zespół krótkiego kręgosłupa jest uwarunkowany genetycznie. Jest to rzadkie zjawisko spowodowane wadliwym genem recesywnym. Aby patologia się ujawniła, zwierzę musi odziedziczyć dwie kopie tego genu – po jednej od każdego z rodziców.
To nie zdarza się często.
„Prawdopodobieństwo krzyżowania się dwóch nosicieli tego genu jest niezwykle niskie” – wyjaśnił Avery. „A zwierzęta z taką patologią napotykają poważne trudności”.
Kręgosłup ma kształt długiej rurki. Podczas rozwoju ulega segmentacji, tworząc kręgi – pojedyncze bloki kostne. U zwierząt z tym zespołem proces ten jest zakłócony: kręgosłup nie różnicuje się prawidłowo, pozostaje zrośnięty lub ściśnięty. To jakby ściskać rurkę ciasta, ignorując zaznaczone linie.
Kręgosłup Jimity’ego jest skrócony i ściśnięty.
Dlaczego nie widzimy takich przypadków częściej? Ponieważ to niebezpieczne. W naturze skompresowany kręgosłup ogranicza mobilność. Coraz trudniej jest polować i uciekać przed drapieżnikami. Większość z tych osobników nie dożywa dorosłości.
Wydaje się, że Jimity uniknął śmiertelnych niebezpieczeństw.
„Nie sądzę, żeby ktokolwiek wiedział, czy to mężczyzna, czy kobieta” – zauważyła Avery. – Ale on żyje. Aktywny. Szukam jedzenia. Wspinają się na drzewa. Porusza się łatwo. To szczęście. I to robi wrażenie.”
Czy Jimity przeżyje?
Jest dobra wiadomość. Jego mózg działa prawidłowo. Płuca funkcjonują bezawaryjnie. Wygląda na to, że z narządami wewnętrznymi wszystko w porządku.
„Nie ma powodu sądzić, że jego płuca cierpią” – powiedziała Avery. „Oczekuję, że będzie żył pełnią życia”.
Szopy to zaradne i przystosowujące się zwierzęta. Przeżywają w miastach i lasach. Żywią się śmieciami, owocami i wszystkim, co im wpadnie w ręce. Jimity idealnie pasuje do tego obrazu. Pomaga mu w tym jego wszystkożerna natura. Pomaga mu w tym jego pomysłowość.
Ale istnieje poważniejsze zagrożenie.
Nie jego kręgosłup. Ludzie.
Karmienie dzikich zwierząt zmienia wszystko. Przyzwyczajenie zaczyna się od małych rzeczy: paczki chipsów lub kawałka pizzy. Po tym szop przestaje się bać i przestaje postrzegać samochody jako zagrożenie. Zaczyna przebywać w niebezpiecznych miejscach.
Specjaliści od dzikiej przyrody zmuszeni są interweniować i chwytać „problematyczne” zwierzęta. Jimity może zostać wysiedlony lub ranny tylko dlatego, że ktoś postanowił okazać mu życzliwość i dać mu resztki jedzenia.
„Zwierzęta przyzwyczajone do ludzi są bardziej narażone na potrącenia przez samochody” – ostrzegła Avery.
Zostaw Jimity’ego w spokoju (ale patrz)
Najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla Jimity’ego, jest nic nie robić.
Avery odradza interwencję. Pozwól naturze działać. Naturalne różnice w populacjach są przydatne i ważne. Usunięcie lub udzielenie pomocy dzikiemu zwierzęciu zaburza tę równowagę.
Służba ds. rybołówstwa i dzikiej przyrody stanu Waszyngton zgadza się z opinią biegłego.
„Naprawdę nalegamy, aby ludzie nie dotykali zwierzęcia” – napisano w CBC News. „Wygląda na to, że porusza się całkiem normalnie”.
Ciesz się więc widokiem, ale zachowaj dystans.
Jeśli zobaczysz szopa ze skróconym kręgosłupem, nie karm go. Nie próbuj prasować. Po prostu patrz. Badanie. Być może zainspiruje Cię to do poszukiwania jeżozwierzy następnym razem. Albo kosy.
„To angażuje ludzi” – powiedział Avery. „Dzięki temu ludzie przejmują się tym, co dzieje się z przyrodą”.
Sława Jimity’ego przynosi radość. I być może to jest główne zwycięstwo. Radna miasta Seattle, Alexis Mercedes Rink, planuje wydać oficjalną proklamację ogłaszającą „Lato Jimity”. Zaplanowano konkursy plastyczne. To wszystko już się dzieje.
Kayana Hall ma nadzieję na proste rzeczy.
„Niech Jimity nadal przynosi ludziom radość” – powiedziała. „I żeby ludzie poszli za nim.”
Po prostu wyjdź na zewnątrz. Obserwuj dziką przyrodę. To wszystko, czego potrzeba.




















