Niebieska ośmiornica odkryta u wybrzeży Galapagos

22

Nowy gatunek ośmiornicy. Malutki. Wielkość piłki golfowej. Jasnoniebieski. Mieści się w dłoni. Ale nie ekscytuj się zbytnio z góry – najprawdopodobniej w najbliższym czasie nie spotkasz takiego stworzenia. Chyba, że ​​masz łódź podwodną i bilet na Wyspy Galapagos. Może wtedy będziesz mieć szczęście.

Biolodzy morscy odkryli to małe stworzenie w 2015 roku podczas pracy na pokładzie statku badawczego R/V Nautilus. Obsługiwali zdalnie sterowany pojazd u wybrzeży wyspy Darwin na głębokości prawie 5800 stóp (około 1770 metrów). Woda wokół była ciemna, ale ośmiornica wyróżniała się jasno. Obecnie nazywa się go Microledone galapagensis i nazwa ta pojawia się w dzisiejszym numerze Zootaxa. Świeciło na dnie morskim. Taki niebieski. Jeden z badaczy zaśmiał się nawet na kanale audio:

„Czyż to nie urocze stworzenie?”

Udało nam się zebrać jedną próbkę. Później przepłynęło obok nich jeszcze dwóch. Tylko trzy. To wszystko.

Jest to problem przy opisywaniu nowych gatunków. Aby nadać gatunkowi nazwę, zwykle trzeba zapoznać się z anatomią — otworzyć zwierzę i zbadać jego wnętrze. Ale jednocześnie traci się wygląd. Ale naukowcy mieli tylko jedną kopię. Pojedynczy cenny okaz stworzenia, którego nikt wcześniej nie widział.

Nie można było ich poświęcić. Na razie.

Zwrócili się więc w stronę technologii. Stephanie Smith, która prowadzi laboratorium tomografii komputerowej w Field Museum, pomogła im zeskanować ośmiornicę. Pobrali tysiące wycinków rentgenowskich i skompilowali je w model 3D. Mikroledonu nigdy nie wycinano, ale naukowcy mogli to przejrzeć. Metoda nieniszcząca. Niezbędny? Nie. Ale bardzo mądry.

„Miałem okazję wirtualnie odkryć te rzadkie, piękne stworzenia” – powiedział Smith.

Janet Voigt, specjalistka od ośmiornic, która pracuje w tej dziedzinie od czterdziestu lat, zbadała skan. Nigdy wcześniej nie widziała czegoś takiego. Mikroledon był jej pierwszym oficjalnym opisem nowego gatunku od czterdziestu lat.

„Czuję się niesamowicie szczęśliwy, że mogłem pracować ze stworzeniem, którego nikt na Ziemi nigdy nie widział” – powiedział Voight.

Minęły lata. Dużo pracy. Ale dla Salomé Bouglas z UCLA oczekiwanie było znośne. Ciągle wysyła próbkę do Janet.

Ponieważ za każdym razem, gdy dowiadujemy się więcej – nawet małymi, niebieskimi krokami – ocean staje się wyraźniejszy.

🌊