Polowanie na pytony na bagnach Florydy

18

Lipiec. Bagno oddycha. I myśliwi też.

10 lipca setki ludzi przybyło do Everglades na coroczne wyzwanie Florida Python Challenge. Dziesięciodniowy wyścig. Czysta adrenalina zmieszana z wilgotnym dusznością. Każdy chce pieniędzy. Zwycięzca, który złowi najwięcej gadów, otrzyma 10 000 dolarów. Za najdłuższego węża można zgarnąć kolejne 15 000 dolarów.

Dlaczego oni tam są? Ponieważ pytony birmańskie (Python bivittatus ) opanowały ten obszar.

Ekolodzy szacują, że liczba tych najeźdźców na subtropikalnej Florydzie wynosi od 100 000 do 300 000 osobników. Już w latach 70. zaburzyli kruchą równowagę ekosystemu. Wypadki oczywiście się zdarzały. Ale teraz? Są to drapieżniki wierzchołkowe. Słowo „rozkwitać” nie jest tu odpowiednie. Ciężarne samice składają do 70 jaj. Młode wyrastają na potwory o długości 13 stóp.

Jednocześnie są prawie niewidoczne. Gołym okiem widać tylko 5% populacji. Każdego dnia jeden na dwudziestu pojawia się w zasięgu wzroku. Reszta to duchy w trzcinach.

Ale to nie jest chaotyczne polowanie bez zasad.

W tym roku zarejestrowało się ponad 600 osób, choć w zeszłym roku pojawiło się ponad 900 mieszkańców i turystów. Zeszłoroczny mistrz pytona miał prawie 5 metrów długości. Strasznie długo. Przed podniesieniem harpuna każdy musi przejść kurs bezpieczeństwa. Broń? Dozwolone na terenie prywatnym za zgodą właściciela. Ale tutaj jest główny niuans: humanitarna metoda uboju.

Nikt nie powiedział, że będzie czysto.

Odcięcie głowy nie jest rozwiązaniem. Nie próbuj tego.

Oto dlaczego. Węże te działają w trybie niskiego zużycia tlenu. Odetnij głowę, a ciało może drgać godzinami. Świadomie. Doświadczanie bólu. W ciągu godzin. To nie jest humanitarne. To jest materiał na horror.

Co zatem mówią przepisy?

Łowcy rysują wyimaginowane linie. Od oka do przeciwnej szczęki. Miejscem ich przecięcia jest mózg. Punkt ten należy przebić ostrym prętem lub śrubokrętem. Następnie odwróć to. Wielokierunkowe zniszczenie zapewnia natychmiastową utratę przytomności. Szybki koniec. Brzmi jak operacja w błocie. Nieestetyczne, ale konieczne.

Kto to robi? Osoby o wrażliwych żołądkach? Nie.

Wyzwanie kończy się 19 lipca o godzinie 17:00. Niedługo potem zwycięzcy zostaną ukoronowani.

Czy to uratuje ekosystem? Prawdopodobnie nie. Wyciągamy może tysiące węży. Spośród 300 080. To wciąż kropla w morzu potrzeb, prawda? Ale myśliwi wracają raz za razem. Co roku.

Top czeka.

Попередня статтяWiększość „Romansu rycerza” została utracona na zawsze
Наступна статтяNadchodzi Super El Niño: co nas czeka