Gołębie z plecakami? Tak, rzeczywiście.

12

Czy zapomniałeś o starym pomyśle, że oczy ptaków są skupione podczas lotu? Okazuje się, że się poruszają. Cichy. Powoli. To jak przewijanie kanału w mediach społecznościowych.

Naukowcy odkryli, że gołębie wykonują „powolne, dryfujące ruchy oczu”, aby kompensować ruch wzrokowy.

Dowód? Plecaki. Mały, zaawansowany technologicznie.

Zespół z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej przymocował maleńkie kamery do grzbietów kilkunastu ptaków. Ale nie chodziło tylko o kamery — sprzęt obejmował czujniki ruchu, żyroskopy i mały komputer, a wszystko to w 27-gramowej obudowie. Kaptur trzymał soczewkę skierowaną stale na czaszkę. Brzmi okrutnie? Ptakom musiało być ciężko.

Po co takie sztuczki?

Standardowa teoria głosiła, że ​​oczy skierowane na boki pozostają nieruchome w powietrzu, aby nie zakłócać wizualnego przepływu lotu. Logika nakazywała, żeby je nagrywać. Natura powiedziała: nie.

Anthony Lapansky, jeden z autorów badania, wyjaśnił wyniki w wywiadzie. Zamiast statycznego widzenia, gołębie poruszają wzrokiem. Po co? Aby lepiej widzieć. Aby podkreślić szczegóły rozmycia ruchu. Być może po to, aby nawigować i nie uderzać w przeszkody.

Niespodzianką jest to, że kiedy lądują, zaglądają do środka.

Tworzy to widzenie stereoskopowe – postrzeganie głębi pod dwoma kątami widzenia. Wcześniej uważano, że taka technika jest dostępna tylko dla niektórych ptaków drapieżnych. Teraz gołębie to nie tylko „miejskie śmieciarki”, ale precyzyjne nawigatory powietrzne.

Co to oznacza dla Ciebie?

Być może nic bezpośrednio. Jednak drony nadal borykają się z tym problemem. Większość używa twardych aparatów. Widzą prędkość, kierunek, a może przeszkodę przed sobą. Wszystko. Nie potrafią dostosować swojego wzroku, aby „odczytać sytuację”. Ale ptaki mogą.

Lapanski widzi podobieństwo między ptakami i ludźmi. Obaj polegają na wizji, aby się poruszać. Strategia jest uniwersalna. Ale co z egzekucją? Ptaki mogą mieć gładszą.

Jeśli skopiujemy mechanikę ich oczu, roboty staną się lepsze. Nie tylko mądrzejszy w kodzie, ale także fizycznie. Prawdziwa autonomia wymaga nie tylko wykonywania poleceń, ale postrzegania świata jako żywej istoty.

Albo nie?

Dove nie przejmuje się algorytmami. Zależy mu na lądowaniu. I na razie to wystarczy. 🕊️

Попередня статтяMyszy rządzące lodowatą pustką
Наступна статтяZiemski „mini-księżyc” spogląda wstecz