Starship V3: nowy cel

4

Ważna wiadomość nadchodzi dziś wieczorem z Bazy Gwiezdnej. Starship V3 startuje. To najwyższy, najpotężniejszy i zupełnie nowy „drapieżnik”.

Planowany start przypada na piątek o godzinie 18:30 (czasu wschodniego). Cóż, jeśli wszystko pójdzie gładko. Czwartkowa próba nie powiodła się, ponieważ zawiódł sworzeń hydrauliczny utrzymujący ramię wieży startowej na miejscu. SpaceX odwołało start na kilka sekund przed zapłonem.

Więc znowu tu jesteśmy. Lot rakiety nr 12 w serii startów testowych.

„Dla tych, którzy myślą, że to tylko kolejny powtórzony lot testowy, zmiany inżynieryjne ukryte pod powłoką rakiety są ogromne”

mówi Joseph Gonzalez, były inżynier programu Artemis NASA, a obecnie profesor inżynierii lotniczej na Uniwersytecie Illinois w Urbana-Champaign. Nie tylko powtarza stereotypy. On to ma na myśli. Zmiany są głębokie. Podstawowy.

Starship V3 ma 124 metry (408 stóp) wysokości, czyli więcej niż długość bloku miejskiego. Ciąg wynosi 8,1 miliona kilogramów siły (18 milionów funtów). Tutaj większość pracy wykonują nowe silniki Raptor 3. Są one zaprojektowane do wyniesienia na orbitę ładunku o masie 100 ton. Głównym celem pozostaje możliwość ponownego użycia, chociaż sprzęt w dalszym ciągu poddawany jest ekstremalnym obciążeniom przy każdym uruchomieniu.

Kil i pchnięcie

Wzmacniacz Super Heavy jest nie tylko wyższy. Kile też się zmieniły. To zasadnicza zmiana: cztery małe stępki sterowe zostały zastąpione trzema większymi i wzmocnionymi, umieszczonymi poniżej. Zapewnia to lepszą kontrolę i zwiększoną stabilność termiczną. Gonzalez zauważa, że ​​podczas tych pojedynczych przeskoków poddawany jest niemal każdy aspekt wewnętrznej i zewnętrznej konstrukcji pojazdu.

Obejrzyj transmisję na żywo. Rozpocznie się 45 minut przed otwarciem okna startowego 22 maja.

Lot będzie suborbitalny. Krótkie, ale ambitne. Po uruchomieniu kompleks się rozpada. Statek kosmiczny kieruje się na miejsce katastrofy na Oceanie Indyjskim, podczas gdy wzmacniacz rozbija się o Zatokę Meksykańską. To jest test na możliwość ponownego użycia. A raczej test mający na celu ten cel. Po drodze statek kosmiczny zrzuci 20 makiet satelitów Starlink, a także dwa satelity operacyjne. Te operacyjne satelity będą przesyłać obrazy osłony termicznej statku kosmicznego podczas jego opadania. Istnieje nadzieja na ponowne uruchomienie jednego z silników Raptora przy braku światła słonecznego. W imię nauki. Może.

Po ponownym wejściu na wyspę należy spodziewać się wstrząsów. Manewry. Następnie – woda.

Stawka wydaje się wysoka. Firma Elona Muska mogłaby wejść na rynek publiczny za trzydzieści dni. Inwestorzy uważnie monitorują sytuację. NASA chce wykorzystać tę rakietę do misji na Księżyc w 2028 roku. Dla każdego ważny jest sukces.

„Takie loty nadal popychają przemysł lotniczy do przodu i dostarczają bezcennych lekcji…”

– zauważa Gonzalez. Liczy się nie tylko całkowite wypełnienie punktów listy kontrolnej, ale także zebrane dane. Inżynierowie szybko się uczą.

Jest też efekt uboczny.

Chun Wang chce polecieć tym statkiem. Na Marsa. Dwuletnia podróż tylko po to, żeby przelecieć. Swoje marzenie ogłosił podczas transmisji na żywo. Kryptomiliarder poleciał w zeszłym roku ze SpaceX w ramach swojej prywatnej misji Fram2 na orbitę polarną. Teraz patrzy dalej.

Rozkład lotów na Marsa nie został ogłoszony. Ale najpierw Księżyc.

Następny lot statku Starship zabierze Wanga na orbitę Księżyca przed jakimkolwiek przedsięwzięciem międzyplanetarnym. Nie będzie sam. Towarzyszy mu Dennis Tito. Tito kupił bilety w 2022 roku wraz z żoną Akiko. Pionierzy w najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu.

Pamiętacie projekt Dear Moon? Został odwołany, gdy Yusaku Maizawa stracił cierpliwość. Zbyt długo czekał, aż SpaceX zaprowadzi porządek. Tym razem nastrój wydaje się inny. Być może pilniejsze. Albo po prostu głośniej.

Czy Van zobaczy czerwoną kropkę? A może na razie pozostanie w układzie Ziemia-Księżyc?

Czas pokaże. Oraz dane telemetryczne.

Попередня статтяЗапреты на экраны должны оставлять путь к спасению для детей с инвалидностью
Наступна статтяJak Wielka Piramida przetrwała trzęsienia ziemi