Prawdopodobieństwa się zmieniają. Nadchodzi super El Niño, którego konsekwencje mogą być poważne.
Dane z National Weather Service potwierdzają, że obecna faza El Niño nasiliła się w ciągu ostatniego miesiąca. Proces ten nie zwalnia: dalszy wzrost aktywności przewidywany jest do 2027. Istnieje 81% szans na osiągnięcie statusu Super El Niño, przy 97% szansy, że wydarzenie potrwa do wczesnej wiosny 2027 r.
Powierzchnia oceanu na środkowym i wschodnim Pacyfiku jest przegrzana. W niektórych obszarach temperatury są o 1°C wyższe od normy, a w innych prawie 3°C. To prowadzi nas do rzadkiego poziomu anomalii: od 1950 zdarzenia tej skali odnotowano tylko kilka razy.
Co dalej?
Planeta będzie się nadal ocieplać. Silniejsze El Niño zwiększa szanse, że 2026 lub 2027 będzie najcieplejszym rokiem w historii. Doświadczenia historyczne potwierdzają, że do takich rekordów prowadzi Super El Niño.
Mechanizmy zmian klimatycznych
El Niño ma swoje źródło w Pacyfiku. Zwykle woda we wschodniej części jest zimna, a w zachodniej ciepła. Podczas tego wydarzenia równowaga zostaje odwrócona: wody na wschodzie nagrzewają się, uwalniając ciepło do atmosfery, co zakłóca normalne wzorce wiatrów.
Konsekwencje są różne. Azja Południowo-Wschodnia może stanąć w obliczu zwiększonego ryzyka powodzi, pożarów i głodu. Huragany atlantyckie prawdopodobnie chwilowo ustąpią. Wynik jest niejednoznaczny: niektóre regiony na tym skorzystają, inne poniosą straty.
Czy geoinżynieria może pomóc?
Naukowcy dyskutują nad możliwością osłabienia zjawiska za pomocą sztucznych interwencji. Jednak w tej chwili nie jest to technicznie wykonalne. Ponadto kwestie etyczne pozostają niezwykle palące. Na razie ludzkość może jedynie czekać na rozwój wydarzeń pogodowych.
NOAA potwierdziła początek zjawiska już w czerwcu. Nowe ostrzeżenie z dnia 9 lipca wskazuje na dalsze umocnienie. Szkoda nie jest już hipotetyczna: warunki zostały już utworzone.
Wiemy, że będzie gorąco. Wiemy, że zjawisko może być opóźnione. Ale jak poważne będą konsekwencje, gdy dotkną każdego z nas?
