Przez miliardy lat nasze Słońce znajdowało się w stosunkowo spokojnym regionie Drogi Mlecznej. Jednak nowe badania potwierdzają, że nie zawsze tak było: Słońce wraz z tysiącami podobnych gwiazd odbyło niesamowitą podróż z ruchliwego jądra galaktyki na jej spokojniejsze obrzeża. Odkrycie podważa wcześniejsze założenia dotyczące ruchu gwiazd i rodzi pytania o wpływ struktur galaktycznych na populacje gwiazd.
Galaktyczne pochodzenie Słońca
Astronomowie od dawna podejrzewali, że Słońce powstało bliżej centrum Galaktyki, gdzie powstawanie gwiazd było szybsze i było tam więcej metali ciężkich. Gwiazda o wieku i składzie chemicznym Słońca nie byłaby w stanie uformować się w swoim obecnym miejscu. Kluczowym dowodem jest skład chemiczny Słońca, który wskazuje, że miejsce jego narodzin było znacznie bogatsze w metale niż spokojne przedmieścia galaktyczne, które zajmuje obecnie.
Ta migracja nie była podróżą samotną. Naukowcy przeanalizowali dane z satelity Gaia Europejskiej Agencji Kosmicznej, katalogując 6594 „słonecznych bliźniaków” – gwiazd o masie i składzie metalicznym podobnym do naszego Słońca – w odległości 1000 lat świetlnych od Ziemi. Rozkład wieku ujawnił dwa wyraźne szczyty: młodszą grupę gwiazd, która powstała lokalnie, oraz masywną starą populację liczącą od sześciu do czterech miliardów lat, która powstała gdzie indziej.
Pokonanie bariery galaktycznej
Struktura Drogi Mlecznej stanowiła istotną przeszkodę w tej migracji. Ogromny wirujący bochenek gazu, pyłu i gwiazd przecina centrum galaktyki, tworząc „barierę korotacyjną”, która zwykle uniemożliwia gwiazdom wewnętrznej galaktyki przemieszczanie się na zewnątrz. Symulacje pokazują, że tylko około 1% gwiazd narodzonych w pobliżu jądra może pokonać tę barierę w ciągu 4,6 miliarda lat. Jednakże dowody sugerują, że tysiące słonecznych bliźniaków odbyło tę podróż.
Jak? Naukowcy sugerują, że bariera korotacyjna nie została w pełni uformowana, gdy nastąpiła migracja. Zamiast tego rosnący bochenek galaktyczny mógłby w rzeczywistości wyciągać gwiazdy na zewnątrz, przy wsparciu ramion spiralnych Drogi Mlecznej i oddziaływań grawitacyjnych z galaktyką karłowatą Strzelca. Sugeruje to, że dynamika galaktyczna jest bardziej zmienna i mniej restrykcyjna, niż wcześniej sądzono.
Kontrowersje i dalsze badania
Niektórzy astronomowie ostrzegają, że obserwowany szczyt u starych bliźniaków Słońca może być iluzją statystyczną spowodowaną metodą próbkowania. Ograniczenia odległości mogą faworyzować gwiazdy o wydłużonych orbitach, które są zwykle starsze. Zespół badawczy twierdzi jednak, że wziął pod uwagę tę tendencję, nie znajdując silnej korelacji między wiekiem a kształtem orbity bliźniaków słonecznych.
Dziedzina dynamiki galaktycznej stale się rozwija, a dokładne ramy czasowe pozostają niepewne. Jednak dowody zdecydowanie sugerują, że Słońce i jego gwiezdne towarzysze nie byli statycznymi mieszkańcami galaktyki. Zamiast tego byli aktywnymi migrantami ukształtowanymi przez siły ewolucji galaktycznej.
Ta migracja ma znaczenie, ponieważ na nowo definiuje nasze rozumienie sposobu, w jaki gwiazdy zaludniają galaktyki. Jeśli tysiące gwiazd jest w stanie pokonać pozornie nie do pokonania bariery, oznacza to, że struktury galaktyczne są bardziej porowate, niż wcześniej sądzono, a ruch gwiazd jest znacznie szerszy, niż sądzono.



















