Prawdziwe wyzwanie w poszukiwaniu życia pozaziemskiego: poza Emmą Stone

5

Nowy film Bugonia zadaje mrocznie ironiczne pytanie: co by było, gdyby wśród nas zamieszkał kosmita, nie do odróżnienia od człowieka, a może nawet podobny do celebryty? Chociaż jest to scenariusz fikcyjny, uwydatnia bardzo realny problem, przed którym stoją naukowcy poszukujący życia pozaziemskiego: skąd będziemy wiedzieć, kiedy je znajdziemy?

Definicja życia jest bardziej mętna, niż się wydaje

Identyfikacja życia pozaziemskiego nie jest tak prosta, jak znalezienie czegoś, co wygląda na „żywe”. Nasze obecne rozumienie życia opiera się całkowicie na ziemskich standardach. Definiujemy go na podstawie DNA, komórek i cząsteczek organicznych — kryteriów, które mogą nie mieć zastosowania gdzie indziej we wszechświecie. Astrobiolog Sarah Walker z Arizona State University wskazuje, że brakuje nam jasnych podstaw teoretycznych do identyfikacji życia poza naszą planetą.

Głównym problemem jest to, że życie pozaziemskie może funkcjonować na zupełnie innych zasadach. Może opierać się na chemii nieorganicznej lub występować w postaciach dla nas nierozróżnialnych. Naukowcy badają koncepcje takie jak „teoria składania”, która koncentruje się na identyfikacji złożonych systemów o możliwym do prześledzenia pochodzeniu, które wyraźnie zmodyfikowały swoje środowisko – co jest cechą charakterystyczną istot żywych.

Karta Dzikiej Ewolucji

Nawet jeśli życie pozaziemskie wygląda jak życie na Ziemi, jego ścieżka ewolucyjna będzie radykalnie inna. Mike Wong, astrobiolog z Carnegie Institution, podkreśla, że ​​organizmy pozaziemskie będą kształtowane przez wyjątkowe warunki planetarne. Subtelne różnice w orbitach, częstsze uderzenia asteroid, a nawet subtelne różnice w składzie atmosfery mogą prowadzić do radykalnie rozbieżnej ewolucji.

Jak żartuje Wong, „jest bardzo mało prawdopodobne, aby kosmici byli podobni do Emmy Stone”. Rzecz w tym, że ogrom możliwych form życia przekracza naszą wyobraźnię, ograniczoną jedyną biosferą, jaką znamy: Ziemią.

Genetyczny odcisk palca życia

Jeśli obcy * rzeczywiście * pojawił się w postaci humanoidalnej, prosty test genetyczny prawdopodobnie ujawniłby jego prawdziwą naturę. Całe życie na Ziemi ma wspólnego przodka (LUCA), który wprowadza uniwersalne cechy genetyczne do każdego organizmu. Życie pozaziemskie, które powstało gdzie indziej, nie ma tej wspólnej podstawy genetycznej. Jego chemia i genetyczne elementy składowe byłyby zasadniczo inne.

Dlaczego to ma teraz znaczenie

Pytanie, jak wykryć życie pozaziemskie, nie jest tylko pytaniem akademickim. Jest odzwierciedleniem naszego niepokoju przed nieznanym i ludzkiej tendencji do rzutowania naszych lęków na „innych”. Jak wskazuje Nathalie Cabrol z Instytutu SETI, scenariusz Bugonia nawiązuje do obaw społecznych: „Dlaczego miałbym zacząć patrzeć na kogoś i mówić: «Czy jesteś kosmitą?». Czy jest coś w dzisiejszym społeczeństwie, co mówi: „Wyglądasz jak ktoś, kogo rozpoznaję, ale to nie my”?

Ostatecznie poszukiwanie życia pozaziemskiego zmusza nas do skonfrontowania się z naszymi własnymi definicjami tego, co to znaczy żyć i uznania, że ​​we wszechświecie mogą istnieć znacznie dziwniejsze i bardziej obce formy istnienia, niż możemy sobie wyobrazić.

Попередня статтяZootopia 2 i zaskakująco ważna rola węży